603 242 512

Luksus dobrego samopoczucia w ciąży

0 Comments


Wiedząc jak zbawienny wpływ na kobiety w ciąży ma Terapia Bowena, zaproponowałam skorzystanie z niej mojej koleżance Ani, która sygnalizowała występowanie silnych bólów głowy, czasem nawet kilka razy w tygodniu. Bóle były tak dokuczliwe, że często kończyły się wymiotami.

Bowen i odpoczynek

Pierwsza wizyta odbyła się 24 kwietnia 2019 r., kiedy Ania była w 15-tym tygodniu ciąży. Zaczęłam ustawiać organizm. Ania potem opowiadała, że czuje ciało w ciekawych punktach (plecy w odcinku krzyżowym, ale i mięśnie w miejscu dotyku), a po wizycie bardzo narzekała na ból głowy. Wszystkie objawy ustępowały po odpoczynku.

Ciało samo reagowało na procedury i pokazywało różne reakcje, np. po kolejnej wizycie Anię bolały zatoki, zwiększył się katar i pobudziły kanaliki łzowe… Pacjentka popłakiwała, a organizm w ten sposób zapewne się oczyszczał.

Widywałyśmy się cyklicznie co tydzień. Po terapii Ania przeważnie miała silne mrowienie i przepływające ciepło niż ból. Wspomina, że były to miłe doznania. Ja widziałam reakcję u Niej od pierwszego ucisku.

Po drugiej wizycie Anię znowu silnie bolała głowa i wymiotowała (ale to był już ostatni raz😊). Potem już było tylko lepiej i wszystko się unormowało.

Przyszła Mama po zastosowaniu metody Bowena była zawsze zrelaksowana i rozluźniona, czasami potrzebowała szybciej się położyć, gdyż ciało musiało popracować. Ania często mówiła: ”Dzięki Tobie czuję się bardzo dobrze”.

„Wczoraj po zabiegu byłam bardzo zmęczona, mogłam tylko spać i odpoczywać aż do dzisiaj…bo obudziłam się wypoczęta i czuję się bardzo dobrze W ogóle nie czuję bólu pleców. Dziękuję Ci za ręce, które leczą i serce, które koi duszę” – przyznam, że bardzo się wzruszyłam po tych słowach .

Z tygodnia na tydzień na bieżąco eliminowałyśmy ból w ciele, przy okazji przygotowując Anię i Dziecko do porodu.

„Czujemy się dobrze…ale już trochę stęskniliśmy się za Tobą i Twoją magiczną mocą.”

„Syluś, ale się czuję zrelaksowana, nic mnie nie boli, a czuję tylko błogi spokój. Dziękuję, Kochana.”

„Kochana, wczoraj czułam się dobrze, ale nie obyło się bez spania – nie miałam obolałych nóg, ani pleców, więc jest cudownie. Dziękuję Ci  za ten luksus czucia się bardzo dobrze w czasie ciąży.”

Takich miłych słów było więcej…

Dziękuję Ani za zaufanie, którym mnie obdarzyła. Za to, że mogłam towarzyszyć w tym niesamowitym czasie dla Mamy i Dziecka. Mały Antek urodził się 14 października 2019 r. Tego dnia od rana myślałam o Ani, bo wiedziałam, że zbliżał się termin porodu. I wtedy dostałam zdjęcie ślicznego chłopczyka.

Będzie mi brakowało naszych spotkań terapeutycznych…

Zachęcam kobiety w ciąży do korzystania z  terapii Bowena i poczucia się naprawdę komfortowo.

Tagi: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *